Mata do jogi Joy in me – surferki testują

Categories TESTY PRODUKTÓWPosted on
test maty do jogi Joy in Me

Nie jestem specjalistką od jogi, ale jak większość surferów doceniam jej pozytywny wplyw na nasze ciało i ducha. Dlatego też staram się ćwiczyć regularnie i choć nie uważam mojej opinii za super profesjonalną, niemniej jednak pewne doświadczenie, jeśli chodzi o jogę mam. Jeśli Was interesuje jak spisała się mata Joy in me podczas testów z punktu widzenia surferki, zapraszam do lektury 🙂

Zdecydowałam się na matę FLOW Travel Tropical Mood. Motyw dżunglowy jest śliczny i bardzo podoba mi się nawiązanie do tropikalnych wysp i lasów. Szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że Mentawai leży w Indonezji, a mam stamtąd cudowne surferskie wspomnienia.

Wzór maty inspirowany jest tropikalnymi lasami wysp Mentawai. Ich dzika natura sprzyja medytacji i praktykowaniu jogi. To oaza spokoju, w której można wyciszyć myśli i odciać się od codziennego zgiełku. Mata Tropical Mood JOY in me to próba przeniesienia tych niezapomnianych doświadczeń niezależnie od miejsca, w którym się znajdujemy.

Wersja travel oznacza, że mata ta jest lżejsza od regularnych mat i nadaje się do składania w kwadrat. Przeznaczona dla osób często podróżujących. Czyli idealna jeśli chcecie zabierać ją ze sobą na surfcampy czy surftripy. Ja moją matę zabrałam na Girls Surf Camp do Algarve i bez problemu zmieściła mi się w bagażu (rejestrowanym, z podręcznym nie próbowałam jak na razie).

Matę testowałam zarówno podczas surfcampu, jak i w domu. W plenerze (na trawce, nad basenem) oraz na drewnianej podłodze. W każdym z tych miejsc spisała się bardzo dobrze. Największą jej zaletą z mojego punktu widzenia jest przyczepność. Zawsze z tym miałam problem na zajęciach jogi (korzystając z ogólno dostępnych dla uczestników mat) odjeżdżały mi dłonie albo stopy np. podczas psa z głową do dołu. W przypadku maty Joy in me takiego problemu nie mam. Używam ją zarówno do jogi, jak i innych rzeczy jak np ćwiczenie pop upów czyli wstawania na desce na sucho (tak, warto to ćwiczyć w domu, żeby nie wyjść z wprawy!)

W opisie produktu na stronie Joy in me przeczytacie więcej na temat przyczepności:

Przyczepność maty jest aktywowana wraz ze wzrostem intensywności praktyki. Im bardziej rozgrzane dłonie i stopy tym mata zyskuje na przyczepności. Mata najlepiej sprawdza się podczas dynamicznej jogi w ciepłym otoczeniu. Przy pierwszych asanach warto skupić się na mocniejszym naciskaniu dłoni i stóp do maty. Podczas pierwszych praktyk mata może wydawać się lekko śliska, to normalne. Już po kilku użyciach mikrofibra stanie się bardziej chropowata, a przyczepność optymalna.
test maty do jogi Joy in Me

Zdecydowanie polecam matę do jogi Joy in me dla wszystkich, kórzy potrzebują przyczepnej powierzchni do ćwiczeń. Według producenta jest ona „Idealna do dynamicznej jogi, hot jogi, bikram jogi, pilates oraz do każdego rodzaju ćwiczeń o wysokiej intensywności.” W moim przypadku się zdecydowanie sprawdza.

Również bardzo cieszy mnie fakt, że materiał i proces produkcji są przyjazne środowisku.

Mata składa się z bazy wykonanej z naturalnego kauczuku oraz z wierzchniej warstwy wykonanej delikatnej ultra absorbującej mikrofibry. Naturalny kauczuk jest w 100% biodegradowalny i przyjazny dla środowiska. Mata nie zawiera ołowiu, kadmu oraz lateksów i sylikonów. Nadaje się do recyklingu. Dzięki procesowi zgrzewania warstw z procesu produkcyjnego zostały wyeliminowane potencjalne toksyczne kleje. Mikrofibra została zadrukowana farbami na bazie wody.

Mamy dla Was również kod rabatowy na produkty ze sklepu Joy in me: girlssurf10 = 10% zniżki na Wasze zakupy!

Skomentuj!
(Visited 17 times, 1 visits today)