Girls SUP Weekend 2020 – spływ rzeką Marózką

Categories SUP, SURF CAMPYPosted on
sup weekend na Warmii

Po zeszłorocznym sukcesie naszego SUPowego weekendu na Warmii, postanowiłyśmy powrócić na uroczą rzekę Marózkę i po raz kolejny razem z Julitą zaprosić surferki z całej Polski do Plusk.

Nasza SUPer ekipa na Przystani w Pluskach

Tym razem nie było upałów, ale szczęście do pogody nam dopisało, bo dosłownie chwilę przed startem przestało padać! Rzeka Marózka ponownie zachwyciła nas swoim dzikim urokiem, liliami wodnymi i zapachem mięty. Ten spływ to prawdziwa przygoda i lekcja SUPowania. Przedzieramy się przez trzciny, przepływamy pod mostkami i konarami drzew, żeby na koniec wypłynąć na rozległe jezioro Maróz. Co tu dużo mówić – jest po prostu pięknie i trzeba to zobaczyć na własne oczy.

Zaczynamy spływ
Pierwszy odcinek pomiędzy trawami
Wpływamy w las…
Czasem trzeba się przedzierać przez niezłą dżunglę 😉
Wypływamy na jezioro

Tak jak rok temu nie zabrakło emocji i adrenaliny podczas naszego SUPowego wyścigu. Jest to taki nasz autorski wielobój, który składa się z kilku różnych dyscyplin, dzięki czemu również dziewczyny, które nie pływały wcześniej na SUP mają szansę powalczyć o nagrody.

Start!

A nagrody tym razem miałyśmy na prawdę fajne i co najlepsze wystarczyło ich dla wszystkich, za co serdecznie dziękujemy naszym sponsorom:

Gagaboo – polska marka z pięknymi kolorowymi bluzami, leginsami, lycrami itp

Nagroda główna – bluza Gagaboo

Inbetween – polska marka, u której znajdziecie cudowne kolorowe koszulki, szarawary itp

Koszulka Inbetween

Chilloca – młoda polska marka założona przez 2 surfujące stewardessy

Koszulki Chilloca

SU2 – polski producent desek kitesurfingowych

gadżety od SU2

Podczas wielogodzinnego spływu potrzebne jest sporo energii, a o nią zadbała firma Legal Cakes, która ufundowała przepyszne i zdrowe batony dla naszych uczestniczek.

Legal Cakes

Wieczorem wybrałyśmy się do restauracji Rybacka Weranda w Pluskach na przepyszną rybę z pieca, którą skonsumowałyśmy na klimatycznych tarasie oglądając jednocześnie zachód słońca i popijając białe wino. Następnie chill-out na Przystani oraz dalsza integracja przy winku w Chacie Warmińskiej, gdzie również nocowałyśmy.

Przystań w Pluskach o zachodzie słońca

Następnego dnia ranek był deszczowy ale nie zrażając się tym rozpoczęłyśmy dzień sesją pilatesu z Julitą. Trzeba przyznać, że dobrze nam to zrobiło, gdyż po całodniowym wiosłowaniu czułyśmy wiele mięśni, o których trochę zapomniałyśmy podczas lockdownu 😉

Pilates z Julitą

Następnie zrobiłyśmy sobie jeszcze krótką wycieczkę na SUPach po jeziorze Pluszne oraz zakończyłyśmy nasz weekend mini sesją zdjęciową na Przystani. “Makijaż” do sesji zapewniła marka Berry Care, polski producent cynku chroniącego skórę przed słońcem podczas uprawiania sportów wodnych.

Różowo-niebieski cynk Surf Berry

Zobaczcie też naszą relację w stories na Instagramie i do zobaczenia na następnym SUP weekendzie!

Skomentuj!
(Visited 277 times, 1 visits today)