Jak dbać o skórę podczas uprawiania surfingu i innych sportów wodnych

Categories KITESURFING, SUP, SURFING, TIPSy, WINDSURFINGPosted on
surferki jak dbać o skórę podczas uprawiania sportów wodnych

Jeśli chcesz cieszyć się latem piękną cerą i nie cierpieć z powodu poparzenia słonecznego, zadbaj o ochronę skóry podczas uprawiania sportów wodnych.

Jeśli uprawiasz sporty wodne, to musisz liczyć się z tym, że Twoja skóra jest wtedy bardzo narażona na poparzenia słoneczne. Nawet jeśli jest to lato nad Bałtykiem czy zima w Maroko i używasz długiej pianki, pewne części Twojego ciała (w tym twarz) pozostają wyeksponowane na niekorzystne działanie promieni słonecznych. Jeśli nie chcesz potem mieć czerwonej buzi, schodzącej skóry i pieczenia, które nie daje w nocy spać, zadbaj należycie o swoją skórę podczas uprawiania surfingu, kitesuringu, windsurfingu, wakeboardingu, SUP oraz wszelkich innych sportów wodnych.

Najczęstsze mity związane z opalaniem

Jeśli jest chłodno lub pochmurno, to nie smarujemy się kremem z filtrem

Jeśli myślisz, że chmury powstrzymają promieniowanie UV, to się grubo mylisz. W takie dni najłatwiej nabawić się poparzenia, bo działanie słońca jest mniej odczuwalne, ale opala równie mocno. Niższa temperatura, też nie musi oznaczać, że się nie spalimy. Każdy, kto jeździ na narty/snowboard wie o tym, jak pomimo niskiej temperatury i śniegu naokoło, można się łatwo nabawić schodzącej skóry z nosa czy twarzy.

Jeśli posmaruję się 50-tką to się w ogóle nie opalę

Mityczna 50-tka, której tak się niektórzy boją. Też tak myślałam, ale to było kiedyś, gdy bywałam tylko nad polskim morzem, a lato nie było wtedy tak upalne jak teraz. Niemniej jednak szybko zaprzyjaźniłam się z wysokimi filtrami, gdy zaczęłam wyjeżdżać do cieplejszych krajów. Teraz stosuję 50-tkę na codzień i wcale nie jestem blada jak ściana.

Wystarczy posmarować się raz w ciągu dnia

Niestety to tak nie działa, szczególnie, kiedy wchodzimy do wody albo jest gorąco i skóra się poci.

Kremy wodoodporne

Kiedyś będąc w aptece (bo z apteki to na pewno lepsze;) zapytałam o krem bardzo wodoodporny. Na to pani odpowiedziała mi, że niezależnie od tego, który kupię i to tak zaraz po wyjściu z wody powinnam się posmarować ponownie. A co w sytuacji, gdzy ja w wodzie spędzam średnio 2 godziny? – zapytałam. Niestety pani z apteki nie umiała mi na to nic doradzić i szczerze mi powiedziała, że żaden z kremów „tak wodoodporny” to nie jest. Jak w takim razie poradzić sobie podczas uprawiania sportów wodnych? W dalszej części odpowiem na to pytanie.

Jak zabezpieczyć skórę twarzy przed słońcem w wodzie

Nasza twarz jest najbardziej wystawiona na działanie czynników zewnętrznych, a dobrze wiemy, że słońce przyspiesza procesy starzenia. Nie chcemy też, żeby zamiast muśniętej jego promieniami buźki mieć strupy i przebarwienia, a co gorsza piekącą twarz i schodzącą skórę.

Co jednak zrobić, skoro kremy, nawet te niby wodoodporne nie spełnią swojej roli? Odpowiedzią jest cynk (zink) czyli specjalny specyfik dla surferów. Jeśli widziałyście kiedyś ludzi z deskami z tak zwanymi barwami wojennymi czyli dziwnymi białymi lub kolorowymi paskami na twarzy, to już wiecie o czym mówię.

Zinc możemy dostać w różnej formie, może być w małym pudełeczku, w tubce albo sztywcie. W każdym razie jest to gęsta maź zawierająca cynk, czyli naturalny bloker oraz kilka innych składników, dzięki którym łatwo go zaaplikować i trzyma się na twarzy (np. wosk pszczeli). Jest to jedyny znany mi kosmetyk, który zostaje na twarzy po kilku godzinach w wodzie i przemieleniu przez kilkadziesiąt fal! Co do kolorów, to „klasyczny” cynk jest biały, ale obecnie dostępny jest w bardzo różnych kolorach (niebieski, zielony, różowy, czarny itp), a nawet cielisty i przezroczysty.

Gdzie można kupić zinc?

Zinc kupicie w większości surfshopów albo online. Jest wiele firm, które go produkują w najróżniejszych formach i kolorach i warto przetestować różne, żeby znaleźć ten, który najbardziej nam odpowiada.

Na co zwrócić uwagę kupując zinc?

Przede wszystkim na skład! Warto zainwestować w produkt, który składa się wyłącznie z naturalnych składników. Będzie to na pewno korzystne zarówno dla naszej skóry oraz dla środowiska.

Czy wystarczy sam zinc?

Tak, pod warunkiem, że wysmarujemy nim całą twarz. W takim wypadku polecam wersję przezroczystą lub cielistą (odpowiednio dobrany kolor może nawet wyglądać jak podkład;). Zazwyczaj jednak nakładamy cynk na części twarzy najbardziej narażone na działanie promieni słonecznych czyli kości policzkowe, nos i ewentualnie czoło. Jeżeli chcecie dobrze zabezpieczyć całą twarz a jednocześnie mieć fikuśne kolorowe barwy wojenne (bo wyglądają cool;), to musicie zaopatrzyć się w 2 opakowania cynku – przezroczysty lub cielisty i kolorowy.

Jak aplikować zinc?

Żeby się dobrze trzymał, zinc nakładamy na suchą skórę. Jeśli chcesz najpierw posmarować twarz kremem, zrób to odpowiednio wcześniej, żeby zdążył się dobrze wchłonąć przed aplikacją cynku. W przeciwnym razie, cynk nie będzie się on tak dobrze trzymał.

Czy resztę ciała też trzeba chronić przed słońcem?

Tak, zdecydowanie. W zależności od miejsca, w którym jesteśmy, będziemy potrzebować piankę albo nie. Pianka chroni również przed słońcem te części ciała, które są pod nią schowane. Jeśli pływasz w ciepłych wodach, gdzie nie ma potrzeby zakładania pianki, możesz ubrać koszulkę i leginsy z lycry, która ma filtr UV i również chroni przed słońcem. Jednak nawet w przypadku długiej pianki czy lycry pozostają jeszcze fragmenty ciała, których strój nie chroni i o nich też nie należy zapominać!

Miejsca najbardziej narażone na poparzenia słoneczne

  • szyja, kark, ramiona – szczególnie u osób z krótkimi włosami!
  • stopy i dłonie – o nich często zapominamy, jeśli pływamy w dlugiej piance, a skóra tam jest bardzo wrażliwa
  • skóra głowy – nawet jeśli masz dość gęste włosy, może utworzyć się czerwony piekący przedziałek, a docelowo może zacząć się łuszczyć.

Jak chronić skórę głowy?

  • Czapka lub kapelusz – w przypadku surfingu muszą to być takie specjalne wiązane pod szyją. W przeciwnym razie najprawdopodobniej zgubimy je już przy pierwszej fali.
  • Preparaty do włosów z filtrem UV albo naturalne kosmetyki chroniące przed słońcem takie jak olejek z pestek malin
  • Jeśli masz długie i gęste włosy, możesz spróbować uczesania, przy którym nie będzie widocznego przedziałka (włosy zaczesane do tyłu i mocno spięte w kucyk).

Pielęgnacja po opalaniu

To też bardzo ważne. Jest wiele kosmetyków typu „after sun” i każdy na pewno ma swoje indywidualne preferencje. Na Wyspach Kanaryjskich bardzo popularne są kremy i balsamy z aloesem. Natomiast kojące właściwości ma również olej kokosowy czy arganowy, z którym kolei zetkniemy się na każdym kroku w Maroko.

A Wy jakie macie doświadczenia jeśli chodzi o ochronę przed słońcem na wodzie?

Chętnie poznamy Wasze opinie i rekomendacje jeśli chodzi o kosmetyki, a jeszcze lepiej naturalne sposoby!

Skomentuj!
(Visited 2 times, 2 visits today)